kilka słów do klawiatury?
[powrót na stronę główną]

 

Komentarze:
03.10.2011, 17:25 :: 217.97.182.160

www.frupel.ownlog.com

Muszę przyznać że masz rację w tym co piszesz Ja warszawę dopiero poznaję dzięki pewnej wspaniałej kobiecie i muszę przyznać że zakochanie się w tym miejscu nie jest trudne jeśli oglądamy je z odpowiednimi ludźmi i z odpowiedniej strony :) pozdrawiam i pewnie do zobaczenia na ulicach stolicy.
27.01.2010, 20:05 :: 91.150.223.28

Asia

święta racja!
21.11.2008, 12:13 :: 89.171.108.2

Ugluk

ale przyznasz, wystarczy tą nieszczęsną marszałkowską podjechać trochę dalej, za plac konstytucji i już zaczyna być całkiem przyjemniejsza atmosfera, taka bardziej magiczna, mniej obciachowa.

Nawet plac konstytucji wliczając - moim zdaniem ma swój klimat.

Marszałkowska


Warszawa od Królewskiej na południe. Jest Ściana Wschodnia z trzema wieżowcami mieszkalnymi, stacja metra Świętokrzyska, gmach PAST-y i eleganckie pawilony kebabowo-sexshopowe w pobliżu, po lewej znad bloczków wychyla się krzywo ustawiony budynek TPSA. Może i widok na kolana nie powala, ale tak to jest z tą naszą Warszawą: przejedzie się ktoś Marszałkowską, zobaczy jakieś szare, kanciaste budynki, spojrzy Pałac Kultury i będzie trąbił, że stolicę mamy brzydką. A mamy naprawdę wiele ciekawych i pięknych miejsc, a że po wojnie zrobiono z Marszałkowską to co zrobiono... Z drugiej strony ciężko wymagać, żeby ktoś, kto przyjechał tu na pół dnia podpisać jakąś umowę zachwycał się każdym parkiem (zwłaszcza jesienią, w deszczu) i padał na twarz przed każdą ocalałą kamienicą.
link ukryty