KSIĘGA GOŚCI
przejrzyj
dopisz się

ARCHIWUM
2017
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

archiwum ze stycznia i lutego 2005 nieczynne do odwołania

KONTAKT
kaaos@interia.pl





01.03.2005 :: 23:18 Link
przenosząc się w czasie

Zaczęło się od tego, że wsiadłem w niewłaściwy tramwaj. Jak się nie patrzy na numer tego co podjeżdża, to tak właśnie jest. A że wylądowałem koło nieczynnego Dworca Głównego, to postanowiłem go odwiedzić, mimo już późnej pory.


Polubiłem to miejsce. Ani ładne, ani historyczne, za to wyludniałe i zapomniane. Chyba to właśnie dlatego tak się spodobało. Może i gupi jakiś jestem, ale to jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie.


Czas zatrzymał się ćwierć wieku temu. Na śniegu nie ma żadnych śladów. Nikt tu już nie zagląda.


Jakieś pojedyńcze lampy na peronach świecą się do dziś. Mam wrażenie, że przenoszę się tam w czasie.

zeszłoroczne wrześniowe foty dworca, klik


Komentuj (5)


02.03.2005 :: 14:29 Link
Gość z Atlantydy


"Wlazł kotek na płotek i mruga, miau, miau, miau, miau, miau..." - Pan Witek Gość z Atlantydy daje czadu przy metrze, jak zwykle ostro, mocno, gitarowo. Mordercze pogo przy stacji Centrum, publiczność też daje z siebie wszystko, szaleństwo.
A tak na poważnie... Bardzo pozytywna postać. Mówią, że kicz, podśmiewają się. Może i muzycznie nie jest to najwyższych lotów, mówiąc delikatnie. Ale gdy gra Pan Witek, nikt nie przechodzi obojętnie, nagle u wszystkich na twarzy pojawia się uśmiech. Nie przejmuje się niczym i robi swoje, w pewien sposób mnie to urzekło. Lubię i cenię tego człowieka, który uśmiechy wywołuje i sam uśmiech wszystkim śle. I nawet na Przystanku Woodstock raz grał.

Komentuj (36)


03.03.2005 :: 01:09 Link
niech się mury pną do góry


Z tyłu Rondo1, które pnie się wgórę - jeszcze drugie tyle i gotowe. A ten blok mieszkalny pasuje tutaj jak... W lewym dolnym rogu DH Emilia, za nim również blok. Dziura w InterContinentalu to niby dla jego mieszkańców właśnie. Nie ma to jak bloki w samym Centrum, ale to i tak nic w porównaniu z koszmarem w postaci Osiedla Za Żelazną Bramą.


Budują się i Złote Tarasy, na których się szkło zaczęło pojawiać.

...tymczasem dostawa wstrzymana do poniedziałku. Orewła!

Komentuj (6)


07.03.2005 :: 19:51 Link
czołem


Dziś w Proximie Behemoth, polski zespół eksportowy. Przed koncertem spotkali się z fanami w Empiku na Nowym Świecie. Nergal wyraźnie onieśmielony swoją fanką, której własnej roboty koszulka bardzo mu się spodobała.

Komentuj (7)


08.03.2005 :: 01:50 Link
kolejny zaskakujący atak

Zaśnieżyło, zasypało. I zaskoczyło drogowców zapewne. Chodnikowców zresztą też - nie tylko pojazdy mechaniczne posuwały się w żółwim tempie, ale i ludziom ciężko było chodzić po krzywo wydeptanych w głębokim śniegu ścieżkach.


Zasypanych Maluchów trafiło się po drodze kilka. Ten jest na sprzedaż, od miesięcy wtapia się w asfalt. Pewnie zapuścił już korzenie.


Zapadane ławki na Placu Defilad.


Okno na świat. Nowy Świat właściwie.

Komentuj (0)


08.03.2005 :: 18:51 Link
a teraz się topi

Powrót do domu się trochę przedłużył wskutek spaceru po Śródmieściu spowodowanym ochotą na pączka z truskawką na Centralnym.


Warszawa taka jaka jest, taka jest.


Śnieg się topi, a przez wodę na chodnikach wszystko staje na głowie.


Rządek wieżowców wzdłuż Jana Pawła, Złote Tarasy coraz bliżej finiszu. Pasowałoby wstawić ich tam jeszcze ze dwa, ale ktoś po wojnie wymyślił w tym miejscu bloki mieszkalne.


Grzybowska, po której spacer dostarcza niezapomnianych wrażeń: szklane nowoczesności wyłaniają się zza ruin, walące się kamienice mieszają się z bloczyskami z poprzedniego ustroju, a wśród tego wszystkiego nowe mieszkania. Przemieszane wszystko, co się da. To Warszawa!


Budynek TPSA, uwielbianej przez naród. Centrum Warszawy, a w nim cudowne blokowisko Za Żelazną Bramą. Gdyby nie mieszkający tam ludzie, należałoby wysadzić to wszsystko w powietrze. Jest tysiąc pięćset innych miejsc na osiedla, na centrum miejsce jest zazwyczaj jedno. Cóż, tak kiedyś u nas budowano.

Komentuj (11)


10.03.2005 :: 20:46 Link
taksówka czeka

"Ding dong. Uwaga podróżni. Przez tor trzeci przy peronie drugim przejedzie express."


Albo mi się wydaje, albo lokomotywa ma zeza. O, było jeszcze coś w stylu: "Wagony przeznaczone dla pasażerów znajdują się za lomotowywą".

Komentuj (6)


11.03.2005 :: 23:26 Link
kamienie, które widziały tak wiele

Właściwie w Warszawie nie powinno mówić się, że "te mury tyle widziały". Nasi kumple z Zachodu przemielili przecież wszystko. 85% zniszczeń... a gdzie się podziało pozostałe 15%? Właściwie wszędzie budynki nowe, a jeśli stare, to tylko z pozoru, bo w rzeczywistości są kopiami. Z małymi wyjątkami.


Ulica Próżna. Kiedyś teren getta. Cud, że to jeszcze stoi. Cała dzielnica została zmasakrowana do korzeni. Nie było ruin czy choćby kikutów domów, został jedynie ocean gruzu. To, co widać to jedyny w Warszawie fragment ulicy z obustronnie zachowaną zabudową dzielnicy żydowskiej.


I to wyludniały fragment. Stan fatalny, cztery kamienice stoją totalnie zdewastowane, puste. To, co w innych miastach mamy podane na tacy, tutaj wymaga lekkiego wysiłku - przy odrobinie wyobraźni mamy namiastkę dawnej Warszawy. Warszawy, która legła pod własnymi gruzami.


Kamienice z końca XIX i początku XX wieku. Przetrwają kolejne lata? Jedne z tak nielicznych budowli, które pamiętają miasto sprzed 1939 roku i jego późniejszą tragedię. Czy naprawdę jest to wszystkim tak obojętne, czy znaczenie ma tylko teraźniejszość? Odpowiedzi na wszelki wypadek wolę nie znać - mogłoby mi się zrobić smutno.

Komentuj (9)


15.03.2005 :: 20:27 Link
na Bankowym

Między Błękitnym Wieżowcem a Ratuszem. Na jednym Peugeot, na drugim warszawska flaga. Ktoś niemądry pozmieniał trochę Plac Bankowy po wojnie, inny jest jego kształt i w ogóle wygląda gorzej niż było.


Drzwi otwarte w salonie Peugeot... w salonie Ikarus, znaczy.


Ten kikut to flaga. Ładnie powiewała przy dzisiejszym silnym wietrze, ale tego akurat nie widać, bo się zdeformowało o Błękitnego.

Komentuj (5)


21.03.2005 :: 19:44 Link
wiosna, ach to Ty?


To nie radioaktywna chmura. To wiosna! Hura, minus jeden stopień - cieplejszy wieje wiatr, wiosna!

Komentuj (4)


22.03.2005 :: 19:13 Link
tak, tak, to drugi dzień wiosny

Nocą przejdzie fala powodziowa na Wiśle. Już rozlała się bardzo na boki, ale do ulic jeszcze jej trochę brakuje i niczego nie zaleje. A zdjęcie poniżej nie ma nic wspólnego z tym, co teraz piszę.


Komentuj (2)


23.03.2005 :: 15:25 Link
przeciw wszystkim, przeciw wszystkiemu


Fajna jest taka chamska przekora na granicy bezczelności. Szkoda tylko, że siła tej przekory utworzyła z okolic przystanku Wałbrzyska najprawdziwszy bazar i ciężko jest tamtędy przejść.

Komentuj (2)


24.03.2005 :: 02:17 Link
z Poniatowskiego


Warszawa Powiśle, stacja dla osobowych pociągów tuż przed wlotem do tunelu wzdłuż Aleji Jerozolimskich, prowadzącym do Centralnego. Część linii średnicowej.

Komentuj (3)


25.03.2005 :: 20:55 Link
podmiejsko

Bilety na podmiejskie linie są 2 razy droższe. Przejazd w dwie strony dla studentów to 4,80. Tyle samo kosztuje bilet dobowy na podmiejskie. To po co 2 jednorazowe kupować? To lepiej ten dobowy kupić. Tylko niektórym wtedy odbija, zaczynają się tym biletem podniecać i w końcu wsiadają do wszystkich linii 700 jakie się nawiną. I wysiadają, gdzie im się podoba. W Konstancinie na przykład.


A Konstancin Jeziorna wiosnę wpuścił, chociaż zimy jeszcze na dobre nie przegonił. Fajnie tam - wszędzie zielono, cicho, spokojnie i ptoki śpiewają. Tylko w sklepie spożywczym drogo - 2 złote za KitKat? Pani, no...


Spalony oddział tamtejszego szpitala. Zabite dechami, wchodzić nie wolno - grozi zawaleniem. A wokół, wśród drzew iglastych biegają wiewiórki. Czasem same z siebie, czasem tylko uciekają przed dziećmi.

Aaaaa, bilet ważny do jutra do 13:23. Chce ktoś?

Komentuj (0)


26.03.2005 :: 20:52 Link
osiem do jaja

Tłumy dziś wyległy na ulice. Spacerowali wszyscy nie tylko ze święconkami, ale i tak połazić sobie na powietrzu. Na Starówce naprawdę gęsto, a pod każdym kościołem (a jest ich na Trakcie Królewskim chyba z tysiąc) ustawiały się kolejki do grobów. Taka tradycja ponoć.


I za chwilkę jajka, kiełbasa, czekoladowy kurczak i sól będą poświęcone. A kto to wszystko zje przed niedzielą, ten świętokradca.


Wieczorem mecz. Ale jak bilety po 10zł wyszły, a za więcej się nie ma zamiaru kupować, to i wejść ciężko. Kiedyś mi się udawało, dziś chyba jestem za stary na takie rzeczy. Trochę szkoda, bo choć na trybunach nic się nie działo, to 8:0 jest całkiem przyzwoitym wynikiem.

Tak czy owak, jajecznych Świąt.

Komentuj (2)


28.03.2005 :: 23:21 Link
uciekła

Park Skaryszewski. Polowałem na wiewiórkę, ale uciekła.

Niektórzy tego faktu nie zauważyli i nadal ją karmili jak gdyby nigdy nic.

Komentuj (1)


29.03.2005 :: 13:40 Link
w poniedziałek


Świąteczna stłuczka na Wale Miedzeszyńskim.

Komentuj (1)


30.03.2005 :: 00:16 Link
panie i panowie


Siedzi i całymi dniami nadzoruje budowę Złotych Tarasów. Nocami zresztą też. A jak ktoś fuszerkę odwala, to wstaje i krzyczy nie przebierając w słowach. Kiedyś to kamieniami rzucała, ale od kiedy są szyby to jest ciut spokojniej.


A w panu tym agresji nie ma. Trzymał gołębia o imieniu Adaś w rencach swych. Nagle rozłożył je i krzyknął "leeeeeć Adaaaam, leeeeć!", a gołąb jak wystartował ku wolności to tylko o smuga po nim została.

Komentuj (1)


30.03.2005 :: 19:45 Link
bananowo

Czy się stoi, czy się leży 2,40 się należy. Dla uczniów 1,25, a studenci płacą 1,20. W porównaniu z innymi miastami Warszawa komunikację ma chyba całkiem niezłą. Kursują częściej (nocne co pół godziny), ale i ludzi jest więcej. I nic po częstym kursowaniu, jeśli czasem nawet trudno się wepchać do środka już przy trzecim czy czwartym przystanku po pętli. No i te rozklekotane Ikarusy, gdzie trzęsące się szyby dudnią w głowie do końca dnia...


Bananowy nieskopodłogowiec na przystanku Metro Politechnika. Ciekawe, ile ludziom zamieszującym budynek przy przystanku zajmuje mycie okien.


I panią złapał, i pani ma 120 złotych w plecy. Bananowo czy nie, kontroli jest dużo. Jazda bez biletu tutaj to jednak ryzyko spore. A do kary zawsze doliczają cenę biletu, bez sensu.


Wychylają się w poszukiwaniu swojego numeru. A do i tak już nabitgo 141 pakują się kolejni pasażerowie. Zawsze mnie zastanawiało czemu niektóre oblegane linie osługują krótkie autobusy.

Komentuj (8)


31.03.2005 :: 20:54 Link
świeci coraz dłużej


Słońce zaszło dziś o 19:02. Wschód zaplanowano na 6:16 jutro. O ile celnicy na granicy Polsko-Białoruskiej nie będą nadgorliwi jak to mają w zwyczaju, to pokaz odbędzie się bez opóźnień.

Komentuj (5)



LINKI
[Warszawa]
stacjawarszawa -
stolica -
syrenigrod -
trzaskprask -
warszawa78 -
warszawiarnia -
warszawskifotoblog -
warszawsky -
wawajpg -
varszawsky -
[Częstochowa]
czestochowa -
[Gdańsk]
gdanski -
[Gdynia]
gdynia -
[Kraków]
cracow -
krakowski -
novahuta -
[Lublin]
lublin -
[Opole]
opole -
[Suwałki]
suwalki -
[Świdnica]
swidnica -
[Wrocław]
wroclawzwyboru -
wrocek -

[inne odwiedzane]
1978 -
awakening -
blindmelon -
boruta -
chudkiewicz -
gls -
golik -
grzęda -
grzybek -
mellos -
okuzwa -
otplog -
pit -
szafot -
senq -
taktowidze -
toys -
turi -

[linki warszawskie]  
...o Warszawie -
Autobusy i tramwaje -
Warszawa=Hobby
-
Warszawa 1939 -
Przewodnik do 1944 -
Powstanie 1944 -
Wieżowce Warszawy -
Wawa z kosmosu -




link ukryty