KSIĘGA GOŚCI
przejrzyj
dopisz się

ARCHIWUM
2017
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

archiwum ze stycznia i lutego 2005 nieczynne do odwołania

KONTAKT
kaaos@interia.pl





01.05.2005 :: 00:38 Link
drugoligowy maraton uśmiechu

Może nie do końca w temacie - z Warszawą powiązane średnio, ale tak zwane offtopiki jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Nowy Dwór Mazowiecki, a tam drugoligowy Świt. Niedaleko stąd. W sobotę na tamtejszy stadion zawitał łódzki Widzew, a że przeciwnik emocje wywołuje, to i kilkadziesiąt osób przyjechało z Warszawy. Piękna sprawa!! To, co się tam dzieje na trybunach jest lepsze niż kabaret. Teksty, które tam niektórzy rzucają zwalają z nóg - dawno tak się nie uśmiałem.


Kupa śmiechu przy wieszaniu transparentu. Pół trybuny krzyczy: "Co tam jest napisane?". W końcu ktoś dorwał gościa, który ów transparent wieszał i zadał po raz setny to samo pytanie. Odpowiedź prosta: "A skąd mam wiedzieć?". Zaczęli się panowie wydzierać na ochroniarza, żeby im przeczytał. W końcu któryś z kibiców powiedział. Ale i tak po chwili ktoś podnosi głos: "Co tam jest napisane?"...


KOZAK!!! Gość naprawdę zabijał okrzykami. Nie widział momentu, gdy sędzia wywalił zawodnika Świtu. Dopiero gdy przyszedł na miejsce, kumpel spytał: "Widziałeś, co zrobił ten sędzia?". "Co? Sędzia ch...!!" - krzyknął, mimo iż nic nie widział.


Tak, niewątpliwie na stadionie Świtu panuje romantyczna i rodzinna atmosfera. Te teksty są wręcz bezczelnie arcychamskie, maksymalnie prostackie, może nawet i żałosne. W autobusie, na ulicy - bulwersowałyby, uszy by więdły, a twarz krzywiła się w niesmaku. Ale na stadionie, wykrzyczane jeszcze przez takich fanatyków... są autentycznie śmieszne.

Komentuj (14)


01.05.2005 :: 23:17 Link
ICek


InterContinental, hotel z dziurą, której od tej strony (południowej) nie widać. Rocznik 2003.

Komentuj (3)


03.05.2005 :: 13:35 Link
bloki


Najbardziej denerwujące są bloki w centrum miasta, przynajmniej tak wynika z fotologowej sondy. Okolice Placu Teatralnego to faktycznie niezbyt dobra dla bloków miejscówka. Szkoda, że nie da się ich zminimalizować kliknięciem myszki, jak okienka w Windows 98 czy jakiego kto tam używa. Gdyby te tutaj widoczne były jedynymi, to byłoby świetnie, ale bloków w niewłaściwych dla nich miejscach jest troszkę więcej. Pewnie, że najlepiej byłoby to wysadzić w powietrze, tylko co z ludźmi, którzy tam mieszkają? Nie wszyscy muszą być chętni do przesiedlenia.

Komentuj (6)


04.05.2005 :: 22:09 Link
z pozdrowieniami dla królewskiego malarza

Stare, czy nowe? Liczy z 700 lat, ale budowano je 55 lat temu. "Na Starym Mieście widać, jak szybko narasta patyna, jak łatwo nowym murom przydają cechy murów poprzednio istniejących. Liczy się w końcu wyobraźnia, a tej wystarczy informacja, że pozostało to samo miejsce na ziemi i trwa to samo niebo nad głową" - pisał Olgierd Budrewicz, którego słowa lubię przytaczać, bo jeśli o warszawskie tematy chodzi to jest bezbłędny.


Widok prawie taki sam jak przed wojną. Przesunięto trochę Zygmunta, a i wybijająca się najbardziej w górę katedra Św. Jana ma zupełnie inną fasadę. Ta dawna jako jedyny element świątyni ocalała z powstania, ale i tak ją wysadzili, bo jeszcze im było mało. Postanowiono odbudować wszystko w jak najdawniejszej formie, pozwalając sobie na domysły i spekulacje. Ale generalnie Starówka zrekonstruowana jest wiernie, a niemała zasługa w tym pana Bernarda Belotto Canaletto.

Komentuj (5)


05.05.2005 :: 18:51 Link
pośpiech jest złym doradcą


"Biegnijmy szybciej, za 20 minut mamy być w Centrum" - mówi kierowca na Kawęczyńskiej.

Komentuj (7)


06.05.2005 :: 17:51 Link
wsparcie


Każdy wspiera jak może.

Komentuj (4)


07.05.2005 :: 00:42 Link
lanie wody


Już jakiś czas temu uruchomili fontanny. Póki co przy tej w Ogrodzie Saskim stoją głównie tamtejsze figurki zaczepiane przez gołębie. Niech tylko znów się zrobi ciepło i słonecznie.

Komentuj (3)


08.05.2005 :: 00:27 Link
a trawniki są potem w kupach


Trzy panie z czterema psami na patriotycznym spacerze przy placu Piłsudskiego.

Komentuj (5)


08.05.2005 :: 18:26 Link
Warszawa Trade Tower


W oddali za nieczynnym dworcem Warszawa Główna wyrasta samotnie stojący na Woli wieżowiec by podrapać w ponurych chmurach. Jedyny tak wysoki budynek stojący poza Centrum. W sąsiedztwie budują mu Hiltona, ale nie dorośnie mu nawet do połowy i ze swoimi 99 metrami raczej nie wkomponuje się wyraźnie w panoramę miasta. A losy dworca koło placu Zawiszy nadal chyba niepewne.

Komentuj (1)


09.05.2005 :: 19:28 Link
Alejami z paradą mieli iść...

"Wiosną 1945 roku żołnierze i uczestnicy Powstania Warszawskiego, największej poskiej bitwy II Wojny Światowej, nie mogli świętować zwycięstwa. Zamiast defilad czekały bowiem na nich więzienne cele, gdzie byli bici, torturowani, mordowani. Ludzie, którzy przeżyli piekło Starówki i Powiśla zamiast orderów dostawali wyroki śmierci." - czytamy na tablicy przy Parku Ujazdowskim.


Dziś otwarto tam nową wystawę poświęconą tym, którzy z paradą iść nie mogli. Prezentuje 80 osób - Powstańców, ofiar nowego, radzieckiego porządku. Wystawa postoi do 9 lipca.

Komentuj (10)


10.05.2005 :: 23:37 Link
kabaretonu część pierwsza, najśmieszniejsza

W klubie Hybrydy wystąpił dziś Kabaret Moralnego Niepokoju, z Warszawy zresztą. Wstęp za friko, więc ludzi się trochę zeszło. A warto było. Polski kabaret numer jeden (zdecydowanie!) rozbroił wszystkich, zafundował ponad godzinny masaż brzucha i doprowadził niektórych do łez. Było wesoło, do tego stopnia, że i sami kabareciarze kilka razy nie wytrzymali. To było coś: oni na scenie, ludzie na widowni - wszyscy wyją ze śmiechu. Ufff...


Było rozwiązywanie krzyżówki, był telefon do Badyla, było egzamin z historii - mają tego trochę, jedno lepsze od drugiego. Po prawej Robert Górski, spiritus movens tego kabaretu, najlepszy rozbawiacz w kraju.

Poza tym, że są najlepsi, to bardzo mądre słowa zamieścili na swojej stronie. O proszę:
"Spotkaliśmy się w Warszawie, ale tak naprawdę pochodzimy z całej wschodniej Polski - od emanujących surowym pięknem Dywit koło Olsztyna, przez urokliwe i zanurzone w dzikiej melancholii Siedlce, aż po malowniczo położoną pod Łańcutem wieś Markowa. Domem kabaretu stała się jednak, zrównana z ziemią w krwawej pacyfikacji powstania Warszawa, o której mieszkańcy innych miast nie draśniętych ani jednym pociskiem, mówią bezmyślnie, że jest brzydka i zła."
Brawa dla KMN, i jak to mówi Góral - nara, dozo, szczęśćbo.

Komentuj (12)


11.05.2005 :: 18:06 Link
mix

Chaos architektoniczny - to niektórym bardzo przeszkadza. Że przy kamienicach stoją wieżowce, w pobliżu jakieś ruiny, a wszystko to jeszcze obok bloków przemieszanych z nowymi apartamentami. Do najbardziej ułożonych miast stolica nie należy, większości odwiedzających mieszanka taka nie za bardzo się podoba. Ale ma to w sobie też coś niepowtarzalnego. Krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski mówił: "W pewnym sensie Warszawa, miasto bez centrum, jest dziełem sztuki współczesnej. Dziełem wymagającym uczestnictwa oglądającego". I bez tego uczestnictwa na nasze miasto można tylko kręcić nosem.


Warszawski mix, zresztą w i tak niepełnym wydaniu. Można porównać to wszystko do parkingu: stawia się tam, gdzie jest wolne miejsce i to, co się ma, a nie szuka samochodu tak, by nie kontrastował z innymi. I mamy dzieło sztuki współczesnej, nad którego zrozumieniem trzeba się troszkę wysilić.

Komentuj (9)


12.05.2005 :: 23:46 Link
nieczynne


Ależ to musiał być efektowny neon kiedyś. A i z talerzyków z niebieskim logo Społem smakowało lepiej. "Społem i się spóźniłem" - mówił Bohdan Smoleń.

Komentuj (6)


13.05.2005 :: 21:02 Link
wywiad


- Czy cieszy się Pani, że już w poniedziałek rozpocznie się szczyt Rady Europy i z tej okazji zamkną kilka ulic?
- Nie, ale cieszę się, że jutro darmowy koncert dadzą Hunter, Paradise Lost, Elektryczne Gitary, DAAB i T.Love. Wie pan, juwenalia.


- A czy cieszy się Pani, że podczas szczytu Rady Europy pomnik Charles de Gaulle'a na rondzie Charlesa de Gauelle'a zostanie odsłonięty?
- Jest mi to raczej obojętne, mogliby wydać pieniądze na coś innego. A wie pan, że Sidney Polak za tydzień da dwa koncerty jednego dnia?

Komentuj (13)


15.05.2005 :: 12:21 Link
nocne mózgi

Od 21 do 3 można było zobaczyć za friko wczoraj wystawę Mózg, która jest w Pałacu już od stycznia. A że na codzień każą sobie płacić 15 lub 20 zł w zależności od tego czy się jest studentem lub uczniem czy nie, to chętnych na darmowe wejście było wielu. Kolejka posuwała się w żółwim tempie. Koło 2 w nocy ludzie zaczęli spać na schodach.
- Za kim my jesteśmy?
- Za Legią.
- Oj nie, za kim stoimy?
- Nie wiem, to nie ma sensu, idziemy stąd.
- No przynajmniej będziesz mógł wspominać, że stałeś bez sensu całą noc.
Weszli jednak wszyscy, chociaż jeszcze po 3 pod drzwiami stali ludzie.


Jakieś pierdółki na tej wystawie, komputery przed którymi można sprawdzić swój mózg. Różne zadania na myślenie, pamięć i inne całkiem ciekawe duperele.


Ale żeby się pobawić, trzeba było troszke poczekać - chętnych było wielu. Inna sprawa, że w środku nocy, po trzech godzinach stania niektórzy nie mieli siły na oglądanie.


3:30, a pan ćwiczy zdolność kojarzenia. Wyniki mogą być trochę przekręcone.


Otwarty był oczywiście i taras widokowy, na którym część zwiedzających urządziła sobie imprezę.


Śpiąca Warszawa (kierunek: Mokotów).

Komentuj (7)


16.05.2005 :: 00:29 Link
wołowina

100 plastikowych krów. Wszystkie równe, każda inna. Póki co upiększają je tutejsi artyści, a już w czerwcu wyjdą na ulice pod osłoną nocy i staną w różnych miejscach stolicy. Jedni się cieszą bo to coś oryginalnego i wesołego, drudzy pukają w czoło bo uważają, że brzydkie, bez sensu i w ogóle nie pasuje. Tak samo było przecież z palmą na rondzie.


Malują egzemplarz w pozie innej niż wszystkie. Różowa krowa, bleee. Są ładniejsze.


Ta fioletowa na przykład z naszymi dwoma wieżami, Pałacem i żyrafą. Hm, ciekawe czy idioci wymalują na nich tagi?

Komentuj (10)


16.05.2005 :: 16:48 Link
#@&%$!!

Zdjęć z imprezy nie będzie.


Obłęd! To chyba film o Warszawie dziś i jutro. Cholerny szczyt Rady Europy. Pozmieniane są rozkłady autobusów, ale i tak w tych zmianach zachodzą jeszcze dodatkowe. Chybił-trafił, wsiadasz w autobus i nie masz pojęcia gdzie dojedziesz. A to ulicę zamkną, bo jakiś super ważny człowiek będzie jechał, a to skierują gdzie indziej tak dla zasady. Poza tym korki, korki, korki i zdezorientowani ludzie przeklinający oficjeli. Do tego wszystkiego manifestacja na deser. No i nagle okazuje się też, że policja na ulicach jednak może być widoczna, cud nad Wisłą. Inna sprawa, że pozjeżdżało się tego z innych stron, więc w kilku miastach pewnie można kraść spokojnie. Ta, zamykajcie te ulice, niech się Warszawa spóźnia do pracy, na uczelnie, niech stoi w korkach bo jedną limuzynę trzeba puścić. Brawo.
Widocznie rok temu tak się podobało, że można zabawę cyklicznie powtarzać. Czemu nie, w końcu kraj mamy bogaty, a i ludzie cieszą się, że paru oficjeli może się się pobawić kosztem cierpliwości milionowego miasta. O kosztach nie wspominając. Zapraszamy za rok! A niech ich coś...

...tymczasem sprostowania:
1. [link] Wystawy Mózg nie zobaczyli wszyscy. Wypowiedź z forum gazeta.pl:
"Kolejka była ogromna, wiadomo było też, że do 3 Pałac będzie czynny. Ludzie czekali z nadzieją, ale o 2:55 zamknięto drzwi, prowadzące do korytarza z windami...przy czym żaden z pracowników nie raczył był wyjść do ludzi i im powiedzieć: dziękujemy,przepraszamy, koniec imprezy. Nie mówiąc o tym, że mogli wyjść godzinę wcześniej i powiedzieć, że przykro nam, ale tylko tylu ludzi jeszcze możemy wpuścić..."
2. [link] Pomnik pana Charlesa faktycznie finansują Francuzi. A to niech sobie stoi, od razu ładniej wygląda.

Komentuj (3)


18.05.2005 :: 13:03 Link
a kysz!


Tymczasem kończy się rozbiórka jednego z blaszaków na pl. Defilad. Niestety dwa jeszcze stoją, KDT i MarcPol - genialna miejscówka na supermarket, który super wcale nie jest. Jedno piękniejsze od drugiego, tuż pod Pałacem. I tak to likwidują już jakiś kawałek czasu, a ludzie się stamtąd ruszać nie zamierzają. Czyli pewnie trochę jeszcze postraszy.

Komentuj (2)


19.05.2005 :: 00:30 Link
ostatnia minuta


Wygodna miejscówka. Legia z Lechem się spotkała, przez dłuższy czas utrzymywał się wynik 1:1 promujący gości z Poznania. Zaczęło się od sektorówki, która w połączeniu z flagami, racami i tym co wisiało na płocie dała całkiem niezły efekt. Potem z niewiadomych względów kibicom nie pozwolono rozwiesić flag. A że oprawa szykowana jest czasem wiele dni przed meczem i zachodu trochę wymaga, można się podirytować, że przez jakieś "widzimisię" całe przygotowania szlag trafił.


W podziękowaniu race wylądowały na murawie - zaznaczyć należy, po raz pierwszy od dawna. A mogło być tak fajnie.


Radość, 2:1 w ostatniej minucie gry. Ale w jaki sposób, o matko. Sztuką jest nie mieć przed sobą tylko piłkę w odległości pół metra od linii bramkowej i w tą piłkę nie trafić. Cyrk! Na szczęście tego magika o krzywym celowniku wyręczył obrońca rywala waląc sobie samobója. Ale jaja. 2:1, w Warszawie się cieszą.

Komentuj (4)


19.05.2005 :: 20:57 Link
ku wolności

Z Francji przywędrowała do nas wystawa "Ku wolności", dotycząca głównie losów Polski podczas II Wojny oraz Powstania Warszawskiego. Jest też trochę o dziejach wcześniejszych, Solidarności i przemianach. Wszystko po francusku, ale na dzień dobry dostaje się polskie tłumaczenie do ręki. Przynajmniej Francuzi dowiedzieli się o czymś, o czego istnieniu nie mieli pewnie zielonego pojęcia.


Wystawa otwarte codziennie od 10 do 20. Niezależnie czy święto, czy niedziela, czynne cały czas. Wstęp wolny.


A są na niej również lotnicze zdjęcia ruin Warszawy, spora część materiałów dotyczy losów naszego miasta.

Leci też film, co prawda już bez tłumaczenia, dla odmiany po angielsku, ale obrazki polskie. Warto zobaczyć. Nic nie kosztuje, więc jazda na wystawę zanim ją zwiną. Stoi przy Zamku Ujazdowskim w czymś przypominającym namiot.

Komentuj (3)


20.05.2005 :: 23:44 Link
ogłoszenia


To jutro. Pełna rozpiska:
15:30-16:00 Cool Kids of Death
16:15-17:30 Sidney Polak
17:45-19:45 Pidżama Porno
20:00-22:30 Myslovitz
Za darmo. O 19:00 Sidney zagra i pod Pałacem, od strony Świętokrzyskiej, będzie i Sistars. A o 15 w klubie Remont dwa kabarety: Zygzag i Made in China.
W niedzielę o 20 w Proximie Vavamuffin, Cala Góra Barwinków, Africonect i soundsystemy: Zjednoczenie, Stacja Reggae, Tisztelet.
I juwenalia się kończą. Do książek! I kserowanych notatek.

Komentuj (10)


22.05.2005 :: 01:03 Link
Poczekaj Kiedyś Przyjedzie

A zaczęło się od grono.net, gdzie w warszawskiej grupie poruszono temat "cmentarza pociągów". Nawet ludzie zaczęli się umawiać na wyprawę, ale ciekawość sprawiła, że już wcześniej dwuosobowa ekipa udała się na miejsce. Zupełnie jak Strefa 11. Z tym że my coś znaleźliśmy. To miejsce to Warszawa Odolany.


Stoją stare składy, pozbawione wielu elementów wyposażenia. Wszystko co można było wyrwać wyleciało już na zewnątrz. Nawet kible.


Ding dong. Pociąg zwiększy opóźnienie do 361874 minut. Przez ten czas drzewo zdąży na dobre zadomowić się w przedziale.


Życzymy przyjemnej podróży.


Wagony klasy pierwszej. Tu nawet wandale czują respekt, chociaż brakuje ściany wzdłuż przedziałów to wszystkie siedzenia są na swoim miejscu. I tak przypomina się numer Kabaretu Moralnego Niepokoju: "Kiedyś to w pół godziny potrafiliśmy obrobić cały pociąg, a teraz to wsiada taki i nawet w popielniczkę nie przykopie. Ja nie wiem Badyl, młodzież to się teraz zupełnie sportem nie interesuje".

Nietypowe, ciekawe miejsce. Chyba nie tylko dla tych, co lubią pociągi. Tylko lepiej uważać, żeby nic się na łeb nie zwaliło.

Komentuj (8)


24.05.2005 :: 13:38 Link
napiętnowany


Dlatego pasażerowie polecają kierowcy kefir na następny dzień. W końcu sami piją w nocnych, w których trzeźwi pasażerowie stanowią mniejszość.

Komentuj (6)


25.05.2005 :: 00:44 Link
los blaszaków


Fajnie, że rozbierają blaszane budy. Nie fajnie, że niektóre nadal stoją. Teoretycznie to ich dni są policzone, praktycznie to powinny zniknąć już hohohohohoooo, a może i dawniej. Tu demontują Marka ze Spenserem, między dworcem Warszawa Śródmieście a Centralnym.

Komentuj (4)


25.05.2005 :: 23:04 Link
posuń się


Kolega z prawej wystaje poza ławkę, za to po lewej stronie jest jeszcze trochę wolnego. A w ogóle to ładne miejsce, brudne chodniki pasują do pozaklejanego ogłoszeniami płotku z wiszącym na nim przepełnionym śmietnikiem. Centrum.

Komentuj (2)


26.05.2005 :: 19:16 Link
Boże Ciało


Mimo, że sporo ludzi na długi weekend wybyło z Warszawy, to troszkę narodu na procesję się zebrało. Chociaż bywało więcej.

Komentuj (3)


27.05.2005 :: 16:30 Link
a w atuobusach sauna

Narzekała większość, że maj jak listopad. I proszę, jak przygrzało.


Rowerowanie koło Centralnego ze słońcem prosto w twarz. Łufff...


Czasem przyjemniej się jest położyć koło fontanny. Co kto lubi.

Komentuj (4)


29.05.2005 :: 00:21 Link
piknik


Wieczorne ognisko nad Wisłą przy Moście Siekierkowskim. I pieczone zmutowane ryby.

Komentuj (9)


30.05.2005 :: 21:27 Link
siedź kolorowo


Stoją już z miesiąc albo i więcej kolorowe fotele w centrum. Z plastiku co prawda, ale zawsze to coś. Się tak zakodowana stacja telewizyjna reklamuje, a wykorzystują to nie tylko przechodnie, ale i handlarze.

Komentuj (5)


31.05.2005 :: 17:26 Link
oklepane


Panorama z Siekierkowskiego. No oklepane, ale cieżko się dziwić, skoro każdego dnia przybywają dziesiątki, a może i setki podobnych zdjęć. Chodzą ludzie i pstrykają, bo ładnie nam Warszawa z tego miejsca wygląda. Co któryś spacerowicz uzbrojony jest w aparat, zatrzymują się i rowerzyści, których akurat tam wiosną i latem jest mnóstwo. Uwielbiam ten widok.

Komentuj (8)



LINKI
[Warszawa]
stacjawarszawa -
stolica -
syrenigrod -
trzaskprask -
warszawa78 -
warszawiarnia -
warszawskifotoblog -
warszawsky -
wawajpg -
varszawsky -
[Częstochowa]
czestochowa -
[Gdańsk]
gdanski -
[Gdynia]
gdynia -
[Kraków]
cracow -
krakowski -
novahuta -
[Lublin]
lublin -
[Opole]
opole -
[Suwałki]
suwalki -
[Świdnica]
swidnica -
[Wrocław]
wroclawzwyboru -
wrocek -

[inne odwiedzane]
1978 -
awakening -
blindmelon -
boruta -
chudkiewicz -
gls -
golik -
grzęda -
grzybek -
mellos -
okuzwa -
otplog -
pit -
szafot -
senq -
taktowidze -
toys -
turi -

[linki warszawskie]  
...o Warszawie -
Autobusy i tramwaje -
Warszawa=Hobby
-
Warszawa 1939 -
Przewodnik do 1944 -
Powstanie 1944 -
Wieżowce Warszawy -
Wawa z kosmosu -




link ukryty